Branża HVAC wchodzi dziś w etap, w którym sama wydajność urządzenia przestaje wystarczać. Coraz większe znaczenie mają także kwestie formalne, środowiskowe i eksploatacyjne związane z doborem czynnika chłodniczego. To właśnie dlatego mocniejsze przejście na urządzenia wykorzystujące R32 nie jest jedynie zmianą techniczną, ale częścią szerszego kierunku rozwoju rynku. W Unii Europejskiej od 11 marca 2024 r. obowiązuje nowe rozporządzenie F-gazowe 2024/573, które zaostrza ograniczanie HFC i zakłada ich dalsze wygaszanie do 2050 roku.

Zmiany regulacyjne sprawiają, że producenci i inwestorzy coraz uważniej patrzą na to, jaki czynnik chłodniczy pracuje w urządzeniu i jakie są konsekwencje jego stosowania. Nowe przepisy obejmują zarówno same fluorowane gazy cieplarniane, jak i urządzenia, których działanie opiera się na tych gazach. W praktyce oznacza to, że wybór czynnika ma dziś znaczenie nie tylko dla parametrów pracy, ale również dla przyszłej dostępności rozwiązań, formalności eksploatacyjnych i kosztów obsługi systemu.
Ratherm realizuje ten zwrot konsekwentnie od kilku lat. Już w 2021 roku wdrażaliśmy urządzenia klimatyzacyjne z pompą ciepła oparte na inwerterowych agregatach skraplających, a dodatkową zaletą tych rozwiązań ma być wykorzystanie czynnika R32. Agregaty inwerterowe występują zarówno w wariantach R32, jak i R410A, a proces ten nie jest rewolucją z dnia na dzień, ale o stopniowym, świadomym przechodzeniem na nowsze rozwiązania tam, gdzie jest to technicznie uzasadnione.
Najważniejsza korzyść jest bardzo konkretna: R32 ma niższy współczynnik GWP niż R410A. Z aktualnej tabeli progów CRO wynika, że dla R32 GWP wynosi 675, a próg odpowiadający 5 tonom ekwiwalentu CO2 to 7,4 kg czynnika. Dla R410A GWP wynosi 2088, a ten sam próg 5 t CO2 eq osiąga się już przy około 2,4 kg mieszaniny. W praktyce oznacza to większą swobodę projektową i eksploatacyjną: przy R32 łatwiej zaprojektować urządzenie tak, aby pozostało poniżej progów powodujących dodatkowe obowiązki rejestrowe.

Tu warto doprecyzować jedną rzecz. Samo użycie R32 nie oznacza automatycznie, że każde urządzenie jest zwolnione z obowiązków CRO. Biuro Ochrony Warstwy Ozonowej i Klimatu wskazuje, że dla urządzeń zawierających HFC obowiązek karty i kontroli szczelności pojawia się od 5 t CO2 eq, a dla urządzeń hermetycznie zamkniętych od 10 t CO2 eq. Dlatego hasło „bez konieczności rejestracji w CRO” należy rozumieć jako cechę konkretnej konfiguracji urządzenia i konkretnego napełnienia czynnikiem, a nie każdej instalacji pracującej na R32.
Dla inwestora taki wybór oznacza prostsze wdrożenie urządzenia, mniej formalności i bardziej przewidywalną eksploatację. To szczególnie istotne w projektach komercyjnych i przemysłowych, gdzie liczy się szybki montaż, łatwiejszy odbiór instalacji i ograniczenie obowiązków administracyjnych po uruchomieniu systemu. Właśnie w tym kontekście Ratherm od początku podkreśla przewagę swoich urządzeń opartych na R32: mają one łączyć funkcję grzania i chłodzenia z korzystniejszym profilem formalno-eksploatacyjnym.
Z perspektywy rynku ten kierunek wydaje się logiczny. Unijne regulacje coraz mocniej ograniczają HFC, a producenci już dziś muszą myśleć o tym, jak projektować urządzenia nie tylko skuteczne, ale też „przyszłościowe” pod względem przepisów i kosztów użytkowania. W tym kontekście Ratherm wyraźnie pokazuje, że chce rozwijać ofertę w stronę rozwiązań opartych na R32 tam, gdzie pozwala na to zastosowanie, skala urządzenia i założenia projektowe.